sobota, 18 września 2010

1.
2.
Ja chyba mam jakieś niedobory cukru. Jem i jem te Petitki Lubisie. Przebrnęłam już przez 2 tematy z biologii i historii, ale to pikuś w porównaniu z całym spisem zadań do wykonania. Przewodnik po Paryżu ciągle przerabiam.

Na drugim zdj. Bazyl rodowity labrador czyli ''mój synuś''.

Miłej soboty
(jeśli ktoś czyta)

piątek, 17 września 2010

17,09,10



Też wydaje wam się że ten tydzień za szybko zleciał ? ? ?
ELLE które kupiłam w poniedziałek zaczęłam czytać dopiero dziś wieczorem.
Przydało by się zrobić małe porządki w szafie, ale jedyna myśl jaka się nasuwa to życiorys J.Kochanowskiego, który znam chyba na pamięć: gdzie był. co robił. W pon. czeka mnie z tego spr. ale jaki ma to związek z moją szafą ? ? ? no właśnie. W niedziele wybieram się do ciucholandów mam nadzieję na dużżże jesienno/zimowe łupy.

pe.es: Julia Roberts na okładce tego ELLE wygląda ja manekin. Nieźle ją z retuszowali.

niedziela, 12 września 2010

12.09.2010r.



Na zdjęciach sobotni wypad z Zośką do galerii . Żadnych rzeczy przedstawionych na foto. nie kupiłyśmy [nie pozwoliły nam na to nasze cienkie portfele, ale chęci mamy wielkie]. A dzisiaj w kinie z Sarą na filmie "Bazyl..." Polecam milo się oglądało. :)
"Kopia Mistrza" film o którym wspomniałam w poprzedniej notce - całkiem fajny, ale "Dziewczyna z Perła" lepsza.

piątek, 10 września 2010

Filmowy piątek

1.2.
3.


1. "Bazyl- człowiek z kulą w głowie"- już nie mogę się doczekać niedzieli kiedy to siądę sobie na kinowej sali i obejrzę długo oczekiwany dla mnie film. Jean-Pierre Jeunet po genialnym filmie "Amelia" [jeden z moich ulubionych] przedstawia swoje kolejce dzieło czyli "Bazyla"-szaloną opowieść o człowieku z kulą w głowie, który postanawia zemścić się na producentach broni. W tej przewrotnej francuskiej komedii wszystko jest możliwe. Kino Jean'a-Pierre Jeunet'a pokazuje, jak cienka granica dzieli artystyczną samoświadomość od cynizmu. Twórca "Amelii" uwodzi, jego wycyzelowane obrazy uderzają pięknem kadrów, bawią subtelnym poczuciem humoru i urzekają baśniowym klimatem. Mmmm uwielbiam to . . .

2. "Kopia mistrza" - to film na dzisiejszy wieczór. Później zdam z niego relację.

3. "Dziewczyna z perłą" to film który umilił mi i mamie wczorajszy wieczór. Wywarł na mnie ogromne wrażenie. To film dla kogoś kto lubi ekranizację kostiumowe oraz spokojne kino. Każdy kadr z tego filmu był bardzo plastyczny, nadawał się na piękną fotografie. Kostiumy idealnie dobrane, no i genialny Colin Firth. Polecam!

środa, 8 września 2010

Chora


Żeby tradycji stało się zadość już w poniedziałek wieczorem rozłożyło mnie przeziębienie, dlatego też ani wczoraj ani dziś nie było mnie w szkole. Wcale mnie to nie cieszy. Zaległości już sobie narobiłam teraz trzeba je nadrobić. Mam nadzieję, że już jutro będę w pełni sił aby ruszyć do szkoły.


niedziela, 5 września 2010

Niedzielny wieczór

Siedzę sobie w wygodnym fotelu. Na myśl nasuwa się jedno - jutro prawdziwy poniedziałek [lekcje do 15,00 i masa zadań domowych].
Akurat włączony jest ''Taniec z gwiazdami'' porażka, aż szkoda patrzeć ile taka gwiazda dostaje kasy za jeden odcinek.
Właśnie zasmuciłyśmy się z mamą wiadomością, że bilety na Stinga wyprzedane.

Na zdjęciu torebeczka, którą dzisiaj upolowałam w lumpeksie. Nie wiem czy już wspominałam, że to mój nałóg te ''lumpeksowe'' niedziele.
Życzę sobie słodkich snów...